Kiedy słyszysz krytykę lub mocne słowa na swój temat od przyjaciela, członka rodziny czy przełożonego czujesz się nieswojo, ogarnia Cię złość
i natychmiast wypierasz tą informację z głowy, myśląc „To nie o mnie. Ja??? Taki, taka nie jestem”. Natychmiast zaczynasz myśleć, czasem mówić, że to nie prawda, to nie Tobie, ktoś wymyśla ten banał, aby Cię zranić. Mechanizm obronny włącza się, potem próbujesz się chronić za wszelką cenę, następnie atakujesz i zazwyczaj kończy się to awanturą. Gotowe. Wychodzisz z rozmowy wściekły, otrzepujesz marynarkę z kurzu, czujesz się skrzywdzony, ale jednak zadowolony, bo mogłeś komuś powiedzieć kilka mocnych słów i uratować swój wizerunek. Duma Cię rozpiera.

 

I co dalej? Bilans wychodzi mało korzystnie. Adrenalina i kortyzol osiągają szczytowe wartości, robi się gorąco, złość i niedowierzanie naprzemiennie przechodzą przez myśli i jedyne na co masz ochotę to trzasnąć drzwiami i obrazić się na wszystkich. Najgorsze w tym momencie
co możesz zrobić, to wejść w dyskusję i próbować udowodnić rozmówcy, że nie ma racji. Ma czy nie, warto na chwilę opuścić broń. Jeśli natomiast uznasz, że feedback jaki słyszysz jest nietrafny i nic dalej się nie wydarzy, stracisz okazję do autorefleksji i nie dowiesz się o sobie nic więcej.

 

A gdyby tak podejść do sprawy z dojrzałością? Ze spokojem posłuchać, co ktoś ma do powiedzenia. Wysłuchać do końca, poprosić o wyjaśnienie
i o podanie argumentów. Przyjąć. Zrobić stop. Mentalny. Ale, nie z przeświadczeniem, że niech se człowiek pogada, mam inne zdanie na ten temat. Tylko ze spokojem i rozwagą. Uważnością. Koncentracją na argumentach, spostrzeżeniach, jego, jej odczuciach. Kiedy pisze „przyjąć” to oznacza to, aby wysłuchać, może nawet zanotować ważne punkty i zastanowić się nad tą informacją zwrotną. Nie komentować, unosić się i denerwować. Przyjąć. Wtedy proces autorefleksji na pewno przyniesie więcej korzyści Tobie samemu. Rozpoczynasz ciekawą drogę, która zabiera Cię w podróż do wnętrza siebie. Wówczas zaczniesz zauważać, że informacja zwrotna zaczyna być dla Ciebie cenna. Zaczynasz dostrzegać więcej, rozumieć swoje zachowanie, postępowanie i jego wpływa na innych. Rozumiesz swoje uczucia i skąd w Tobie tak głęboko siedzą. Uczucia podpowiadają,
że coś jest dla Ciebie ważne. Uchwyć ten moment i spróbuj zadać sobie trud, aby dotrzeć, dlaczego tak jest.  I wtedy wszystko zaczyna mieć sens. Zaczynasz rozumieć siebie i swoje potrzeby. Zadbaj o nie. Szczerze i prawdziwie. Wtedy stajesz się dojrzały.

 

Spojrzenie w siebie i autorefleksja oraz wyciągnięcie cennych dla siebie wniosków to pierwszy krok w kierunku bycia dojrzałym partnerem do rozmów. Partnerem, który cieszy się zaufaniem wśród rodziny czy współpracowników. To najważniejszy krok, aby zdobyć poważanie i otwartość innych, aby budować silne relacje.

 

Podejmiesz wyzwanie?

04 listopada 2020

Skąd czerpiesz wiedzę o sobie?

Agnieszka Kamion
ak@kamionconsulting.pl

telefon: +48 601 294 974

Polityka cookies