Koronawirus to już pandemia. Sytuacja nadzwyczajna, czyli groźna, niebezpieczna i szybko rozwijająca się. Kryzys, w jakim się znaleźliśmy jest sprawdzianem w jaki sposób sobie z nim poradzimy.  Życie przynosi nam różne wyzwania z jakimi musimy się zmierzyć, ale tym razem jest to wirus zagrażający zdrowiu i bezpieczeństwu naszym bliskim, znajomym, współpracownikom i klientom.

 

Emocje, jakie nam towarzyszą, są różne. Strach, lęk, niepokój, zmartwienie, przygnębienie, smutek czy zmęczenie to niektóre z nich, które pojawiają się w obecnej sytuacji. Trudno wyobrazić mi sobie osobę, która teraz odczuwa radość czy zadowolenie z zaistniałej sytuacji. Emocje pojawiają się jako efekt bodźca zewnętrznego, w tym przypadku informacji płynących z mediów, od lekarza, rodziny czy znajomych. To, w jaki sposób sobie z nimi radzimy to zupełnie inna sprawa. Jedni wykazują racjonalne myślenie, ostrożność, świadome działanie mające na celu bycie odpowiedzialnym wobec innych i siebie. Inni nie robią nic co mogłoby pomóc im oraz innym, odrzucają możliwość zarażenia siebie bądź swoich bliskich (nie wiedząc o tym, że są nosicielami wirusa), stawiają opór i zaprzeczają, że problem istnieje.

 

Zdrowie jest dla mnie ważne. Biorę odpowiedzialność za mojego męża, dzieci, rodziców, sąsiadów, znajomych i siebie. Biorę odpowiedzialność za współpracowników i klientów.

Co to dla mnie znaczy?

  • Przestrzegam zasad higieny, myję ręce, używam chusteczek higienicznych oraz innych środków dezynfekujących.

  • Zostaje w domu. Korzystam z ogrodu, robimy spacery, uprawiamy sporty, ale bez kontaktu z innymi.

  • Przygotowałam zapasy jedzeniowe, ale takie racjonalne.

  • Dbam o odporność rodziny.

  • Nie spotykam się z sąsiadami, znajomymi, przyjaciółmi a nawet z rodzicami, ciociami, wujkami i bratem. Nie jest to dla mnie czas na odwiedziny, spotkania przy kawie, wyjścia do teatru, koncerty, wernisaże czy spotkania biznesowe, a w razie potrzeby korzystam z telefonu czy Skype-a.

  • Rozmawiam z rodziną, omawiając z nimi sprawę ochrony siebie, czego potrzebują, jak postępują.

  • Rozmawiam z moimi klientami w zakresie dalszej współpracy, przekładam spotkania, warsztaty, szkolenia, wystąpienia.

  • Wspólnie z mężem organizujemy czas dla siebie i naszych dzieci inaczej, dbając o ich edukację, zajęcia dodatkowe w domu, ale też o zabawę.

  • Biegam, medytuję, gotuję, dbam o ogród, sprzątam, ale też dokształcam się, poprawiam swoją ofertę szkoleniową, organizuję swoje sprawy biznesowe na czas po koronawirusie.

  • Dozuje wiadomości o koronawirusie i sprawdzam je 3 razy dziennie. Uznałam, że jest to wystarczająca ilość informacji aby nie zwariować, nie nakręcać się negatywnie, nie wpadać w panikę czy strach.

 

Biorę odpowiedzialność w trudnych czasach za siebie i innych. Wierzę, że dzięki tej prewencji (czyli podejmowaniu działań zapobiegawczych) ustrzeżemy się od rozwijania się wirusa na większą skalę.

Do what you beleive in!

 

Pozostańcie zdrowi.

Agnieszka

 

16 marca 2020

Odpowiedzialność a koronawirus

Agnieszka Kamion
ak@kamionconsulting.pl

telefon: +48 601 294 974

Polityka cookies